piątek, maj 01, 2009
Znalezione na witrynie radia EskaRock.
""Kids", singiel z debiutanckiej płyty MGMT, znalazł się w spotach reklamowych i na stronie internetowej UMP. Co ciekawe, partia otwarcie walczy z piractem internetowym, ale okazało się, że autorzy kampanii "zapomnieli" zapytać muzyków o zgodę na wykorzystanie piosenki. Nie wpłacili tez ani centa na konto zespołu. Co prawda później zaproponowali symboliczne euro za użycie utworu, ale to prawnicy MGMT uznali za uwłaczające godności artystów. Okazuje się, że ostatecznie duet dogadał się z partią. UMP zapłaci muzykom odszkodowanie, które grupa przeznaczy na rzecz organizacji walczących z łamaniem praw autorskich. "
poniedziałek, kwiecień 27, 2009
http://stopcenzurze.wikidot.com/
można się podpisac;]
Drogi użytkowniku, droga użytkowniczko Internetu!
Już 5 maja odbędzie się jakże ważne dla nas głosowanie w Parlamencie Europejskim, a dotyczące tak zwanego Pakietu Telekomunikacyjnego. Brukselscy oficjele postanowili ograniczyć nam dostęp do Internetu i podzielić go na tak zwane "pakiety". Co to oznacza w praktyce? Daje to prawo dostawcom usług internetowych na ograniczony dostęp do zasobów światowej sieci. Przykładowo w najtańszym pakiecie dostaniesz dostęp do jednych, a do innych witryn już nie - zależy to od zasobności portfela właściciela portalu. Może się zdarzyć, że dostęp do niszowych, ale jakże ważnych dla Ciebie witryn będzie zablokowany. Winne są korporacje, które lobbują na rzecz tych zmian pod pretekstem obrony przed piractwem. Jest prawie pewne, że dostęp do sieci p2p zostanie zablokowany, bo żadnemu usługodawcy nie będzie się to opłacać.
Co możemy zatem zrobić? Musimy zareagować, zaprotestować przeciw takim praktykom. Służy do tego ta właśnie witryna, którą oddaliśmy do Państwa dyspozycji. Najgorsza jest niewiedza i na to liczą urzędnicy brukselscy. Bo czy wcześniej słyszeli Państwo o Pakiecie Telekomunikacyjnym, bądź prawie do odcinania użytkownikom Internetu?
Poniżej, po lewej stronie znajduje się list otwarty. Z kolei po prawej, lista wszystkich polskich europarlamentarzystów, z podziałem na frakcje. Naszym celem jest zebranie jak największej liczby podpisów i wysłania ich wraz z listem otwartym do wspomnianych osób. Jeżeli zatem zgadzasz się z nami i postanowiłeś zaprotestować, wypełnij proszę poniższy formularz. Bardzo prosimy o podanie prawdziwych i pełnych danych osobowych (imię i nazwisko) oraz adresu e-mail. Na adres ten zostanie wysłana prośba o potwierdzenie oddania głosu - dokonaj i tego kroku.
Co jeszcze można zrobić? Przekaż adres tej strony swoim znajomym, poinformuj ich o akcji. Sprawa jest naprawdę poważna i dotyczy nas wszystkich!
Podobne informacje znajdziesz na witrynie blackouteurope.pl.
Drogi Panie Pośle/Droga Pani Posłanko
Chciałbym zwrócić uwagę na Telecoms Package, który będzie poddany pod głosowanie w Parlamencie Europejskim. Mam uzasadnione obawy, że zmiany, które proponuje Parlament, poważnie utrudnią życie w Unii Europejskiej. Mam pełną świadomość, że propozycja Parlamentu wpłynie na mój dostęp do Internetu, ograniczy go, a także nałoży ograniczenia na mój dostęp do serwisów internetowych i usług.
Używam Internetu do pracy, do robienia zakupów, komunikowania się z innymi ludźmi, dokonywania rezerwacji, pozyskiwania wiedzy. Za jego pośrednictwem poznaję kulturę, rozmawiam ze znajomymi i rodziną, zamawiam bilety, wybieram oferty na wakacje, rozwijam zainteresowania i moje hobby… i wiele więcej.
Zmiany w prawie, które proponuje Parlament Europejski, nakażą mojemu dostawcy usług Internetowych dostarczenie limitowanych, ograniczonych lub warunkowych usług. Obawiam się, że takie zmiany zabiją internetowe życie, które znamy, oraz będą miały poważny i krzywdzący wpływ na rynek europejski.
Piszę do Pana/Pani, jako mojego reprezentanta w Parlamencie Europejskim, by zagłosował/a Pan/Pani za ochroną naszego prawa do handlu i usług w Internecie.
Ponieważ żyjemy w społeczeństwie demokratycznym, musimy otwarcie debatować nad tymi kwestiami, a także ustalić zasady internetowego społeczeństwa.
Proszę o wsparcie poprawek, które zapewnią moje prawo do dostępu i dystrybucji treści i usług, a odrzucą każdy tekst mówiący o „prawnej zawartości” lub ograniczeniach i warunkowym dostępie do Internetu. Szczególnie chciałbym, by zapewnił/a mi Pan/Pani swobodne prawo do używania Internetu, tak aby wszystkie strony internetowe i usługi były dostępne dla nas wszystkich.
czwartek, kwiecień 09, 2009
środa, marzec 18, 2009

Wczoraj odbyło się wstępne słuchanie w ETS w ramach ciągnącego się od 4 lat sporu Google i LVM. Pytanie prejudycjalne w tej sprawie przekazał francuski Cour de Cassation.
Sprawa dotyczy reklam, które pojawiają się po prawej stronie od właściwych wyników wyszukiwania. Louis Vuitton zarzuca Google, że firma zamieszczając sponsorowane linki firm sprzedających towary konkurencyjne, a czasem wręcz podrobione produkty LVM, stosuje nieuczciwe praktyki. Prawo francuskie nie zawiera odrębnych przepisów dotyczących nieuczciwej konkurencji, a opiera się na ogólnym opisie praktyk w kodeksie cywilnym, więc pole do popisu dla prawników jest duże. Do tej pory rację LVM przyznały francuskie sądy niższej instancji.
Więcej o sprawie tu, argumenty prawników Google i LVM tu.
Pytanie prejudycjalne można znaleźć tu.
poniedziałek, marzec 09, 2009
Butapren stał się nazwą rodzajową
Zakład Tworzyw Sztucznych Pronit z PIONEK nie ma już monopolu na oznaczenie słowne kultowego kleju z czasów PRL.
W takich sytuacjach dochodzi do swoistego paradoksu, kiedy to powszechnie znane marki stają się więźniami własnego sukcesu do tego stopnia, że prawo z ich znaku towarowego wygasa. Ofiarami własnej sławy stały się oznaczenia tkj. m.in. Yo-yo, termos, jeans czy ksero.
Producenci mogą się jednakże uchronić przed fatalnymi skutkami własnego sukcesu m.in. poprzez przeciwdziałanie wszystkim nieuprawnionym praktykom używania danego znaku, odpowiednie konstruowanie kampanii reklamowej, dbanie o to, by we wszystkich słownikach przy tłumaczeniu znaczenia danego słowa istniała zawsze adnotacja, iż owy wyraz jest chronionym znakiem towarowym.
Producent Butaprenu zaniechał jednakże owych czynności, czego efektem jest właśnie swobodna i bezkarna możliwość używania owego określenia przez wszystkich producentów kleju przy oznaczaniu ich własnych produktów.
środa, marzec 04, 2009
Gigant kontra marcepanowe penisy

Ferrero Polska w swojej kampanii reklamowej “Welcome to Miami” promującej batony Kinder Maxi King prawdopodobnie omyłkowo zachęcała do odwiedzania maxiking.pl - strony internetowej MAX i KING - sopockiego producenta marcepanowych penisów w czekoladzie, zamiast właściwej domeny reklamującej batoniki - kindermaxiking.pl.
Podobieństwo nazw domen wyszło na jaw, gdy rozbawieni internauci, którzy zamiast poszukiwanych informacji dotyczących loterii konsumenckiej odnaleźli marcepanowe słodycze w erotycznych kształtach, zaczęli dzielić się swoimi wrażeniami na internetowych forach.
Ferrero Polska, gigant na rynku słodyczy, zarzuca spółce MAX i KING nieuczciwą konkurencję i chce zablokować witrynę internetową, która była sprawcą całego zamieszania.
Na uwagę zasługuje fakt, iż sopocka spółka MAX i KING jest właścicielem znaku towarowego MAX i KING, do którego nigdy nie rościła sobie praw Ferrero Polska, będąca natomiast właścicielem znaku towarowego Kinder Maxi King.
Stanisław Pobłocki, prezes zarządu sopockiej firmy, definitywnie odrzuca wszelkie oskarżenia dotyczące rzekomej propozycji sprzedaży domeny maxiking.pl, nie przyznając się tym samym do cybersquattingu (piractwa domenowego), które polega najczęściej na rejestrowaniu domen internetowych znanych marek i odsprzedawania ich po zawyżonej cenie w większości przypadków właścicielom owych powszechnie znanych znaków towarowych.
środa, luty 25, 2009
Google Books i prawa autorskie w internecie
Ciekawy wywiad dotyczący projektu Google Books. Piotr Waglowski rozmawia z Mikołajem Lizutem o porozumieniu zawartym między Google Books, a właścicielami praw autorskich do zeskanowanych utworów.
