sobota, października 27, 2007

CBA KRADNIE FILMY?

Jak donoszą portale tvn24.pl a także onet.pl,wobec właściciela najciekawszego imienia wsród agentów
CBA, Temistoklesa Brodowskiego (aktualnie jeszcze rzecznika CBA), zostało wszczęte wewnętrzne postępowanie. "Afera" ta wybuchła po publikacji w najmłodszym dziecku wolnej prasy polskiej - dzienniku "Polska"- artykułu opowiadającego historię pewnego, wtedy jeszcze, rzecznika policji w Wołominie, który to wsród swoich kolegów rozprowadzał płyty z nielagalnymi filmami. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, iż płyty były zaopatrzone w obwoluty z logiem i nazwą "Tokles Film". Sam Temistokles twierdzi że nie ma pojęcia o czym wogole jest mowa. Najzabawniejsza w calej tej historii jest, moim zdaniem, reakcja posłanki Julii Pitery która, cytuję " doniesieniami oburzona jest Julia Pitera, która w nowym rządzie ma być urzędnikiem odpowiedzialnym za walkę z korupcją. – To kolejna nietrafiona decyzja personalna w CBA. Coraz bliższa jestem myśli o konieczności audytu służb - mówi posłanka. - Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś pracuje w CBA, a wcześniej zarabiał na kradzieży praw autorskich - dodaje."
Jeżeli oskarżenia "Polski" się potwierdzą Temistoklesowi B. grozi 12 tys zł i do 3 lat pozbawienia wolności.

Artykuł na tvn24.pl.
Artykuł na onet.pl.


Brak komentarzy: